Parowozy Ol49 w Opolu, Kluczborku i Oleśnie Śląskim

27 kwietnia 2006 roku specjalny pociąg z dwoma wolsztyńskimi parowozami Ol49 zawitał na stację Opole Główne.

Osobowo-towarowy skład na zamówienie sympatyków kolei z Europy Zachodniej końcem kwietnia 2006 roku przemierzył szlak od Wolsztyna do Wolsztyna poprzez Śląsk, odwiedził także wrocławski port nad Odrą.

Wspomnianego dnia parowozy Ol49-23 i Ol49-111 wraz z wagonami towarowymi oraz dwoma pulmanami klasy 1 zatrzymały się na planowy postój w Opolu. Był to pociąg specjalny relacji Katowice – Wrocław Główny.

Kilka dni wcześniej skład w odwrotnym układzie parowozów przejeżdżając przez Ziemię Opolską miał postoje w Kluczborku oraz Oleśnie Śląskim. 28 kwietnia parowozy wraz z wagonami towarowymi pozowały do zdjęć w porcie we Wrocławiu.

Kolejnego dnia „oelki” w podwójnej trakcji udały się w podróż powrotną do Wolsztyna, aby tam zaprezentować się na corocznej Paradzie parowozów.

Opracowanie i zdjęcia: Norbert Tkaczyk, Hannover BRD, wszelkie prawa zastrzeżone  

Pewnej, letniej nocy na Głównym

Dla tych, których chimeryczna zima zmęczyła już nieco zapraszamy do galerii fotograficznej wykonanej w czasie jednej z letnich nocy na DW Opole Główne. Czasem i tutaj czas się cofa …

zdjęcia: Norbert Tkaczyk

Elektryczność i wagony

W słoneczne, wiosenne, drugomajowe popołudnie 1999 roku rozkoszowałem się duchem prawdziwej kolei, taborem PKP w oryginalnych formatach i barwach.

Na odświętnie przystrojonej flagami państwowymi stacji Opole Główne napotkałem m.in. oczekujące na odjazd: skład do Nysy złożony jeszcze z 4-sekcyjnej Bipy (Bhp) w oliwkowym malowaniu (!) prowadzony lokomotywą spalinową oraz zespół trakcyjny EN57-1816 i drugi tej samej serii o nieznanym numerze jako pociąg w kierunku Częstochowy. Zaś na trzecim peronie trwała naprawa pantografu 4-wagonowej jednostki elektrycznej EN71-27.

Ten niecodzienny widok przypomniał mi szumnie zatytułowany artykuł z lat modernizmu socjalistycznego pt. „Elektryczność ciągnie wagony”. Teoria teorią, postęp techniczny swoją drogą, a praktyka uświadamia, że jednak nie zawsze ta „elektryczność” zainteresowana jest ciągnięciem wagonów.

 

tekst i zdjęcia: Norbert Tkaczyk, Hannover BRD

Bukowo – urokliwa, zabytkowa stacja w województwie opolskim

Bukowo – moja najpiękniejsza stacja w sieci PKP. Polecam zwrócić uwagę na okalające ogródek dworcowy stare, drewniane podkłady z toru postojowego z zachowanymi „autografami” parowozów.

zdjęcia: Norbert Tkaczyk, 03 września 2018 roku

Ostatnia jazda SP32 z opolskimi Bipami

Jeden z ostatnich kursów SP32 do Nysy z piętrowymi wagonami w barwach opolskich.

Oprócz lokomotyw zdjęcia prezentują także dwuczłonowy skład piętrowy (Bipa) w ówczesnej malaturze, w barwach województwa opolskiego.

Zdjęcia z archiwum Norberta Tkaczyka

Opolski symbol – osobowy parowóz Ok22-31

Jak wygląda praca maszynisty parowozu i jego pomocnika, czyli drużyny parowozowej? Ile ton węgla muszą wrzucić do paleniska? Ile pociągów trzeba doprowadzić do stacji przeznaczenia? Jaka była awaryjność ówczesnych parowozów w zestawieniu z obecnymi szynobusami?

Czy znany nam dobrze pociąg ekspresowy „OPOLANIN” do Warszawy mógł prowadzić parowóz? Jak wyglądała powojenna odbudowa opolskiego węzła kolejowego? Jak długa była droga od stanowiska pomocnika maszynisty do samodzielnego prowadzenia lokomotywy parowej? I w końcu, czy niedawny wypadek kolejowy z udziałem samochodu szkoły jazdy z którego robi się wielką aferę, to coś nowego na PKP?

Na te pytania i szereg innych stawianych dziś szczególnie przez młodych sympatyków kolei, odpowie artykuł ze starej prasy zamieszczony równo 40 lat temu w Trybunie Odrzańskiej nr 206 (8552) z 9-10 września 1978 roku. Przedstawia on życiorys zawodowy opolskiego maszynisty parowozów, p. Ludwika Podgórskiego, który całe swoje życie poświęcił kolei. Pracował także na ocalałym do dziś osobowym, opolskim parowozie Ok22-31 – obecnie własność stołecznego Muzeum Kolejnictwa, eksponowany w zabytkowej Parowozowni Wolsztyn k/Poznania. Zanim maszyna trafiła do Wielkopolski, była jednym z dwóch eksponatów na stacji w Nysie.

Norbert Tkaczyk
Hannover BRD

Egzemplarz Trybuny Odrzańskiej użyczony z kolekcji Józefa Palta z Węgier k/Opola. Serdecznie dziękujemy.

Pociąg specjalny z parowozem na stacji Opole Główne

W niedzielne południe, krótko po godzinie 12 na peron 5 opolskiego dworca głównego, wjechał pociąg specjalny prowadzony parowozem serii Ol49. Ten niezwykły skład zorganizowano w ramach cyklicznego projektu „Nostalgia 2018” – pociągiem z parowozem po Polsce przez TurKol Turystyka Kolejowa.

Pociąg wyjechał w piątek rano z pod poznańskiego Wolsztyna i podczas 4-ero dniowej imprezy miał odwiedzić m.in. Wrocław, okolice Kępna, Dolny Śląsk, Kotlinę Kłodzką, Częstochowę, Łódź, Kalisz, Zduńską Wolę. Dziś z około 50 minutowym opóźnieniem dotarł do Opola Głównego. W składzie pociągu było 5 historycznie malowanych na oliwkowo pulmanów, w tym 1 wagon salonowy dla drużyny parowozowej i obsługi pociągu.

Wszystkie wagony pieczołowicie odrestaurowano zgodnie z ich wystrojem z lat’80 ub. wieku. Pociąg przyprowadził parowóz serii Ol49 budowy polskiej przeznaczony do obsługi pociągów osobowych. W latach pięćdziesiątych Fabryka Lokomotyw im. F. Dzierżyńskiego (Fablok) w Chrzanowie zbudowała tych maszyn 112 dla PKP i 4 sztuki na eksport dla Korei Północnej. Parowozy tej serii mogły prowadzić pociągi osobowe i nawet lekkie pospieszne z prędkością do 100 km/h. W służbie na PKP używano ich aż do samego zmierzchu trakcji parowej w Polsce, czyli do lat 1992/93.

Egzemplarz który odwiedził nasze miasto pochodzi z Parowozowni Wolsztyn podlegającej PKP Cargo. Obecnie oprócz wielu „zimnych” eksponatów w tej muzealnej jednostce są 2 parowozy czynne „pod parą”, gdzie na co dzień prowadzą one pociągi planowe w kierunku Leszna i Poznania.

NORBERT TKACZYK (tekst i zdjęcia)
OPOLE PL
Zbigniew Tkaczyk (wideo)

IX edycja Opolskiego Ekspresu Dętego już za nami …

IX edycja Opolskiego Ekspresu Dętego, który w tym roku w ramach 11 trasy w relacji Kluczbork – Grodków Śląski przez Bukowo, Opole Główne, Brzeg przemierzył prawie 130 km w jedną stronę już za nami. Impreza, która odbyła się 12 maja zapełniła skład, który w tym roku złożony był z dwóch szynobusów SA 134 i przyciągnęła znów wielu sympatyków na stacje na których zatrzymał się pociąg. Pogoda dopisała a muzycy jak i goście powrócili w dobrych humorach.

Skład przejechał po dwóch odcinkach szlaków kolejowych, które w tym roku obchodzą swoje jubileusze otwarcia do ruchu: 175 lecie – linia Brzeg – Opole a 170 lecie linia Brzeg – Nysa przez Grodków Śląski.

Zapraszamy do obejrzenia foto reportażu zrealizowanego przez Lucynę Sterniuk-Gronek z Sekcji Promocji i Kultury Politechniki Opolskiej, która udostępniła do publikacji materiał.

Więcej o imprezie, organizatorach, patronach medialnych na stronie: www.kolejnaorkiestre.art.pl

Przemysław Ślusarczyk

Magia nocy – Opole Główne

Szanowni Państwo, dziś sesja pełna poświęcenia, wykonana w tegorocznej „kwietniowo-majowej zimie” w dodatku w nocy.

Zobaczcie jak prezentuje się opolski dworzec główny nocą. Zalecam przeglądanie galerii w ciemności, czyli właśnie nocą, najlepiej na dużym ekranie obowiązkowo przy zgaszonym oświetleniu sztucznym. Wyrażam nadzieję, że odczujecie Państwo ten niesamowity moim zdaniem klimat, gdzie nowoczesność przeplata się z archaizmami. Gdzie magia nocy zakrywa wszelkie niedoskonałości i różnice. Czy podoba się Państwu takie spojrzenie na kolej?
Norbert Tkaczyk, Hannover (D)

Opolski Ekspres Dęty wyruszył w swoją X trasę

20 maja, w sobotę odbyła się VIII edycja a X trasa imprezy pt. “Kolej na orkiestrę czyli Opolski Ekspres Dęty”.

Pierwsze dwie edycje realizowana w trybie dwóch tras. Na pokładzie dwóch jednostek nowoczesnych Impulsów, które od tego roku zasiliły flotę Opolskich Przewozów Regionalnych zasiedli muzycy orkiestry Politechniki Opolskiej, Opolskiego Elektryczniaka i z Grudzic, które pod batutą Przemysława Ślusarczyka – pomysłodawcy, koordynatora i realizatora imprezy przejechali 150 km z Opola Głównego do Raciborza – tam i z powrotem. W tym roku muzycy zrealizowali pięć prezentacji muzycznych – koncertów na stacjach: Opole Główne, Gogolin, Zdzieszowice, Racibórz i Kędzierzyn-Koźle. Główny koncert obył się na I peronie raciborskiego DW PKP. Po nim partner trasy – Urząd Miasta Raciborza zorganizował dla wszystkich uczestników zwiedzanie w grupach.

Na pokładzie ekspresu wraz z muzykami zasiadło 350 osób. Organizatorami imprezy od początku są: Politechnika Opolska, Polregio – marka Przewozów Regionalnych – opolski zakład z siedzibą w Opolu, Urząd Marszałkowski Województwa Opolskiego. Imprezie od wielu lat patronuje 8 patronów medialnych.

Zapraszamy także na stronę imprezy: www.kolejnaorkiestre.art.pl

© 2017 – zdjęcia Lucyna Sterniuk-Gronek (Sekcja Promocji i Kultury Politechniki Opolskiej)

Tabor opolskiej lokomotywowni – wczoraj i dziś

Dziś może trudno w to uwierzyć najmłodszym sympatykom dróg żelaznych, ale jeszcze 20 lat wstecz opolska szopa trakcyjna, była samodzielną jednostką, lokomotywownią, czyli MD Opole. Mijający rok dobitnie pokazał, jak potężnym błędem była jej likwidacja, Braki taborowe, których nie było nigdy wcześniej, nawet w czasie powstań i wojen światowych, uprzykrzyły życie wielu podróżnym dojeżdżającym do szkół czy pracy.

Bipa – widok z okna

W latach 20. czy 30. ubiegłego wieku Opole było ważnym i prężnie działającym węzłem kolejowym. Posiadało własną dyrekcję kolejową, taką jak ma choćby pobliski Wrocław. RBD Oppeln, a później MD Opole zawsze miała własny tabor i środki trakcyjne potrzebne do wykonywania zadanej pracy przewozowej. Tylko w latach 60/70 przez opolską szopę „przewinęło się” dziesiątki parowozów kilkunastu serii pospiesznych, osobowych i towarowych. W MD Opole pracowały m.in. pospieszne Pt47, osobowe Ok1, Ok22, czy towarowe maszyny Tp4, Tr5, Tr203, Ty1, Ty2, Ty45, TKt2. Wśród nich znajdował się parowóz TKt2-2 błędnie zaliczony do tej serii, a pochodzący z pruskiej serii T14, czyli na PKP powinien posiadać oznaczenie TKt1. Warto podkreślić, że oba do dziś zachowane egzemplarze serii Ok22 pochodzą także z Opola. Parowóz Ok22-23 jest eksponatem w Jaworzynie Śl., a Ok22-31 stacjonuje we Wolsztynie. Oba pojazdy pracowały w MD Opole do czasu skreślenia z inwentarza w 1979 r.

We wspomnianym na wstępie okresie połowy lat’90 opolska lokomotywownia posiadała naprawdę jeszcze sporo pojazdów trakcyjnych będących w stanie zaspokoić potrzeby przewozowe. Stacjonowały tu tzw. „kociołki”, czyli lokomotywy spalinowe z ogrzewaniem parowym serii SP42:
Najniższy nr to SP42-002 z 1971 r. (w MD Opole od 11 maja 1981). Kolejne to:
SP42-024 (od 21 grudnia 1993), SP42-047 (od 12 maja 1981), SP42-049 (od 7 maja 1981), SP42-067 (od 27 stycznia 1994), SP42-203 (od listopada 1985), SP42-229 (od 30 stycznia 1986), SP42-244 (od 2 grudnia 1993), SP42-245 (od 15 maja 1985), SP42-267 (od 1 marca 1994);
SM42-054 (od 6 października 1969), SM42-081 (od 28 marca 1968), SM42-118 (od 31 sierpnia 1968), SM42-165 (od 13 czerwca 1983), SM42-166 (od 8 marca 1969), SM42-553 (od 1 stycznia 1989, przejęty po likwidacji MD Fosowskie), SM42-755 (od 18 sierpnia 1975), SM42-932 (od 5 września 1977);
SU42-094 (od 15 lipca 1968);
SM30-169 (od 23 stycznia 1987), SM30-194 (od 17 września 1987), SM30-264 (od maja 1976), SM30-272 (od 1 czerwca 1967);
ST43-13 (od 1 listopada 1976), ST43-71 (od 22 maja 1983), ST43-107 (od 12 maja 1985), ST43-132 (od 5 listopada 1977), ST43-135 (od 10 maja 1991), ST43-178 (od 19 lutego 1986), ST43-261 (od 9 stycznia 1987), ST43-300 (od 26 kwietnia 1987), ST43-313 (od ?), ST43-358 (od 8 grudnia 1987), ST43-363 (od 28 marca 1988);
elektrowozy: ET21-226 (od 25 października 1984), ET21-241 (od 7 października 1988), ET21-274 (od 20 marca 1989), ET21-350 (od 1991), ET21-352 (od 1 kwietnia 1983), ET21-374 (od 15 marca 1984), ET21-528 (od 17 września 1984), ET21-545 (od 30 lipca 1980);
a także jednostki trakcyjne EZT EN57:
EN57-100 (od 9 lutego 1988), EN57-106 (od 8 lipca 1988), EN57-114 (od 2 czerwca 1985), EN57-117 (od 7 czerwca 1985), EN57-607 (od 2 czerwca 1985), EN57-628 (od 25 czerwca 1988), EN57-646 (od 29 stycznia 1988), EN57-678 (od października 1968), EN57-679 (od 19 lipca 1988), EN57-1045 (od 16 maja 1988).
Trochę wcześniej, w I połowie lat’90 opolska szopa posiadała jeszcze na inwentarzu jednostki o najniższych numerach, tj. EN57-088 skasowana, EN57-089 skasowana, EN57-115 spalona i skasowana, EN57-116 skasowane oba człony rozrządcze (wagon silnikowy przekazano do Wrocławia dla budowy kolejnego zestawu serii EN71), EN57-117 skasowana.
Dzisiejsza sytuacja taborowa na opolskiej kolei oddalona jest o lata świetlne od przedstawionej powyżej. O samodzielnym funkcjonowaniu takiego obiektu też można jedynie pomarzyć. Życzmy sobie więc, aby w tym nowym nadchodzącym 2017 roku i kolejno następujących po nim latach, udało się odbudować choć częściowo ilostan opolskiej szopy trakcyjnej.
NORBERT  TKACZYK
HANNOVER (BRD)

Zielona SM42-732 z Bipą, czyli 18.03 do Nysy

Wakacyjna galeria – odrobina historii

Prezentujemy jedną z wielu galerii ze zbiorów Norberta Tkaczyka dokumentującą stary tabor na trasie Opole Główne – Nysa i DW PKP Opole Główne.

Zdjęcia – Norbert Tkaczyk

Przegląd prasy ze strychu (cz.1) opolska lokomotywa SP42-002

Pamiętacie jeszcze tego pięknego loka? Opolska Lokomotywownia posiadała m.in. popularnego „kociołka” SP42 z nr 002.

info różne (7)Dziś po tym pojeździe trakcyjnym pozostało może ledwie ulotne wspomnienie. Szczęśliwie na moim strychu wygrzebałem zdjęcie z Trybuny Opolskiej, datowanej gdzieś na początek lat’90.

Norbert  Tkaczyk

Historia kołem się toczy cz.II: Groszowicki epizod

Historia parowozowni w dzisiejszym Opolu Groszowicach (dawniej Groszowicach) jest dla nas dość odległa. Czasy jej świetności przypadały na II połowę XIX stulecia i I połowę XX wieku.

Odkąd w 1960r. oddano do użytku zelektryfikowany odcinek Gliwice – Opole – Wrocław, praca lokomotyw parowych stała się zbędna. Parowozy królowały nadal na liniach lokalnych, obsługiwanych m.in. przez MD Opole. W związku z powyższym niełatwo jest znaleźć jakiekolwiek dokumenty czy materiały o maszynach parowych z groszowickiej szopy. Tym bardziej ucieszyła mnie informacja z nowo nabytego przewodnika po Niemieckim Muzeum Parowozów (Deutsches Dampflokomotiv-Museum w Neuenmarkt-Wisberg) wydanego w 1983r. W pokaźnych zbiorach DDM znajdował się wówczas parowóz, który swój epizod zaznaczył właśnie w Groszowicach. Latem 1943r., pomiędzy majem a lipcem, BR58 311 stacjonował w ówczesnej Betriebswerk Groschowitz. Wcześniej zbudowany w 1921r. parowóz pracował w Łazach oraz Auschwitz (Oświęcim), wszędzie pod zarządem kolei niemieckich Deutsche Reischbahn.
Niemieckie lokomotywy parowe BR58 jeździły w Polsce jako seria PKP Ty1 w okresie międzywojennym, a później także dość liczebnie po 1945r. (134 szt.). Maszyny te posiadały aż 5 osi wiązanych, napędowych oraz 1 oś toczną, moc 1540 PS, a ich prędkość maksymalna to 65 km/h. W Polsce jedynym muzealnym przedstawicielem tej serii, jest wolsztyński Ty1-76.
Norbert  Tkaczyk

Historia kołem się toczy cz.I: rzecz o ostatnich opolskich parowozach serii TKt48

Rozpoczynamy cykl artykułów z archiwum Norberta Tkaczyka dotyczących historii opolskiej kolei żelaznej. Artykuły i zbiory będziemy publikować systematycznie z bogatych zbiorów wielkiego miłośnika kolei i pasjonata fotografii z koleją w roli głównej i w tle. [PS]

Dawno, dawno temu, za siedmioma semaforami, za siedmioma torami, za siedmioma stacjami była sobie parowozownia Opole… Nie, to nie bajka. Pomimo, że wraz z dekadą lat’80 odeszły w przeszłość planowe pociągi parowe, w pierwszej połowie lat’90 (po kilku latach nieobecności) na stanie opolskiej lokomotywowni figurowały ponownie 2 parowozy. Zapytacie jak to możliwe i czemu miało to służyć? Dlaczego czynne parowozy z ważną datą rewizji kotła nie prowadziły nigdy pociągów osobowych ani towarowych? Czy w Opolu miał powstać skansen trakcji parowej? Dlaczego maszyny zamieniano regularnie co miesiąc?
Formalnie ostatnim parowozem opolskiej szopy trakcyjnej był Ty2-538. Parowóz, który w latach’80 wraz z innymi maszynami epoki pary prowadził pociągi na trasie z Opola do Nysy, wraz z nastaniem nowej dekady osiadł na terenie nyskiej lokomotywowni i czekał na smutne dopełnienie swego losu. Wkrótce został skreślony z opolskiego inwentarza zamykając w ten sposób wielopokoleniową erę lokomotyw parowych. W służbie pozostały jedynie współczesne pojazdy trakcyjne spalinowe i elektryczne.
Ponieważ historia nie znosi pustki, już w 1992r. przed opolską szopą ponownie pojawiły się parowozy, tym razem były to krótkie tendrzaki serii TKt48 używane niegdyś w ruchu osobowym. Jednakże maszyny te nie poprowadziły w tym czasie żadnego pociągu planowego. Opolska lokomotywownia nie posiadała wtedy jeszcze ogrzewania hali, stąd rolę tę pełniły parowozy wycofane z planowego obiegu.
W zimowym sezonie 1992/93 do MD Opole trafiły 2 kłodzkie „tekatki” o nr 147 i 186. „Grzejki” wymiennie przywożono do Opola co miesiąc. Jeden miesiąc halę ogrzewała TKt48-147, a następny już TKt48-186. Dlaczego tak? Parowozy to bardzo czułe stworzenia i też muszą dbać o higienę. Zwożono je więc regularnie do macierzystej szopy na płukanie kotła. Dla uzupełnienia bieżących zapasów węgla i wody „grzejki” przetaczano lokomotywami spalinowymi serii SP42.
Jak widać w galerii foto „tekatka” nr 147 była już mocno sfatygowana i potrzebowała naprawy głównej. Osprzęt kotła, jak pamiętam, miał spore nieszczelności. W kolejnym sezonie grzewczym 1993/94, TKt48-147 została więc wycofana, a w jej miejsce weszła TKt48-127. W międzyczasie obie pracujące „tekatki” 127 i 186 przepisano na stan MD Opole. W dalszym ciągu jednak cyklicznie odbywały one podróż do Kłodzka celem płukania kotła. Sezon grzewczy 1993/94 był ostatnim dla opolskich parowozów. Przed następnym, podłączono już lokomotywownię do miejskiej sieci grzewczej. Parowozy stały się zbędne.
Szczęściem, dzięki tej niechlubnej dla parowozów roli „grzejki” wszystkie wspomniane w artykule pojazdy ocalały jako zabytki. Przykładem przy opolskim dworcu pomnikiem techniki jest właśnie TKt48-127.
Zapraszam do obejrzenia „od kuchni”, miejsca w którym parowozy dzieliły się swoim ciepłem.
Norbert  Tkaczyk (Fotografie wykonane wspólnie z bratem Zbigniewem)

Opolski Ekspres Dęty 2016 za nami …

7 maja, punktualnie o 10:20 z IV peronu stacji Opole Główne odjechał wypełniony po brzegi pasażerami i orkiestrantami Opolski Ekspres Dęty.

Za nami VII edycja i jednocześnie dziewiąta trasa pociągu, który przemierzył już ponad 1000 km przez te lata. Muzycy dali ponad 30 koncertów i prezentacji na stacjach i przystankach województwa opolskiego i dolnośląskiego.

I prezentacja odbyła się na IV peronie w Opolu Głównym. Kolejna na II peronie stacji Nysa. Finał w tym roku nastąpił na stacji Głuchołazy Miasto. Był to premierowy występ, gdyż załoga ekspresu składająca się z muzyków z orkiestry Opolskiego Elektryczniaka, Politechniki Opolskiej i Grudzic pod kierownictwem Przemysława Ślusarczyka – pomysłodawcy, dyrygenta i koordynatora imprezy zagrała tam po raz pierwszy. Po koncercie partner – Gmina Głuchołazy przygotowała wycieczkę z przewodnikiem po centrum miasta. Na program złożyły się kompozycje polskiej i zagranicznej muzyki rozrywkowej.

© zdjęcia Lucyna Sterniuk-Gronek / Sekcja Promocji i Kultury Politechniki Opolskiej, dziękujemy za udostępnienie materiału

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.