Wrocław Świebodzki – zapomniana kolejowa perełka wielkiego miasta

Dworzec Świebodzki był i jest tematem wielu artykułów, opracowań, dyskusji. Co jakiś czas powraca temat przywrócenia ruchu pasażerskiego.

Dworzec otwarto w 1842 roku, w czasach kiedy kolej żelazna w ówczesnych Prusach dynamicznie się rozwijała a kolejne towarzystwa, czy spółki otwierały nowe połączenia. To czas kiedy w starym Breslau funkcjonowało wiele dworców. Każdy należał do innej spółki i każdy obsługiwał inne połączenie.

Dzisiaj Świebodzki (d. Breslau Freiburger Bahnhof ) wpisany 30 grudnia 1970 roku na listę zabytków jest jednym z trzech najstarszych i zachowanych dworców we Wrocławiu. Niestety wyłączony z eksploatacji w 1991 roku obiekt niszczeje coraz bardziej. W prawym jego skrzydle głównego budynku mieści się scena Teatru Polskiego. Część budynku jest nieużytkowana.

Po dawnej infrastrukturze znajdującej się bezpośrednio przy budynku pozostało nie wiele. Z przedwojennej infrastruktury oryginalne maszty po dawnej elektryfikacji, której sieć, tak jak sieć trakcyjną, urządzenia, tabor Śląskiej Kolei Górskiej latem 1945 roku wywieziono w głąb ZSRR. pozostało także trochę masztów z ponownej elektryfikacji z lat ’60 XX wieku. Dworzec posiadał trzy perony i sześć krawędzi, rozbudowaną spedycję, po której pozostało parę budynków wynajmowanych częściowo jako magazyny lub siedziby firm.

Przez wiele lat na zlikwidowanej części torowiska funkcjonowało targowisko. Obecnie teren po torowisku i infrastrukturze kolejowej nie jest do końca uporządkowany i od wielu lat szpeci tą część miasta. Pozostałości torowiska i rozjazdów, budynków od strony Grabiszyna niszczeją.

Dworzec, wybudowany w stylu późnoklasycystycznym jest jedynym w obecnych granicach Polski dworcem czołowym z tak ciekawą i bogatą architekturą. W ciągu ostatnich lat podejmowano wiele prób przywrócenia ruchu i dawnej funkcjonalności dworca m.in. ze strony samorządu, władz miejskich czy samej kolei.

Trwa dyskusja, czy Świebodzki ma pozostać dworcem czołowym czy też nie należy przynieść ruchu pod ziemię, tunelem połączyć z Dworcem Nadodrze. Dyskutuje się na temat włączenia dworca jako jednego z elementów kolei aglomeracyjnej. Są pomysły na wykorzystanie Świebodzkiego jako dworca wyłącznie połączeń lokalnych, jednakże rodzi się kolejny problem braku łącznicy z Dworcem Głównym czy zorganizowaniem sprawnej komunikacji miejskiej między dworcami. Czas pokaże …

Miejmy nadzieję, że powracający do łask transport szynowy i stale powracający do niego pasażerowie sprawią, że na dworzec powróci życie i ruch. W końcu z tego dworca startowały pociągi prowadzone przez kultowe elektrowozy E18 – niedościgłe sprintery Śląskiej Kolei Górskiej.

Polska jest dziwnym krajem, który nie potrafi wykorzystać potencjału wielu rzeczy, w tym kolei. Podziały na spółki i rozdrobnienie – nie zawsze słuszne powoduje chaos i dodatkowe koszty. Obserwuje się brak skoordynowanych działań podmiotów.

Nie dbało się i nie dba na wielu płaszczyznach o mienie kolejowe by potem po jego zniszczeniu wydawać miliony na jego odtworzenie lub hucznie obwieszcza się o rewitalizacjach, które są często przywróceniem przedwojennych parametrów albo próbą „dogonienia” tego czego już w inżynierii kolejowej dokonano. Nie potrafimy szanować i racjonalnie wykorzystywać mienia, które Państwo Polskie w wyniku zmiany granic w 1945 roku otrzymało i przejęło.

tekst i zdjęcia: Przemysław Ślusarczyk

Gorączka przygotowań w Jaworzynie Śląskiej, czyli warto być 5 minut przed resztą świata

Zanim kilkanaście tysięcy gości i widzów obejrzy wolsztyńską Paradę Parowozów pojazdy uczestniczące muszą przejść wiele przygotowań i dojechać z miejsc często oddalonych o kilkaset kilometrów.

Nie inaczej było 2 maja br. w Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej. Tego dnia parowóz TKt48-18 obsługiwał pociągi turystyczne na terenie tamtejszej parowozowni. Około południa co 30 minut kursowała „tekatka” z wagonem z którego skorzystało wiele zafascynowanych rodzin z dziećmi. Słoneczna pogoda i parowóz pod parą sprawiały, że gościom muzeum dopisywały humory. Szczególnie radośni byli najmłodsi.

Popołudniu parowóz zaczęto przygotowywać już do transportu na Paradę Parowozów w Wolsztynie. Wymagało to wykonania wielu czynności przez drużynę trakcyjną.

Relacja z tego dnia w galerii. Serdecznie zapraszam Państwa do obejrzenia.

tekst i zdjęcia: Norbert Tkaczyk, Opole | wszelkie prawa zastrzeżone

Znany i nieznany majestat Dworca PKP Wrocław Główny

Zapraszamy do odwiedzenia pieczołowicie odrestaurowanego dworca w 2012 roku. W tej perełce architektury użytkowej za każdym razem można znaleźć coś nowego dla siebie.

 zdjęcia: Norbert Tkaczyk, Opole | wszelkie prawa zastrzeżone

Leszno – całkiem inna stacja …

Zapraszamy do obejrzenia kolejnej galerii z lat ’90 XX wieku, z archiwów Norberta Tkaczyka – tym razem z Wielkopolski.

zdjęcia: Norbert Tkaczyk

Pewnej, letniej nocy na Głównym

Dla tych, których chimeryczna zima zmęczyła już nieco zapraszamy do galerii fotograficznej wykonanej w czasie jednej z letnich nocy na DW Opole Główne. Czasem i tutaj czas się cofa …

zdjęcia: Norbert Tkaczyk

Urokliwa zima w dawnym parowozowym eldorado

Kiedyś punktualność była w cenie – zagarki regulowano w takt przyjeżdżających i odjeżdżających pociągów P.K.P.

Pomimo panujących trudniejszych warunków, spowodowanych opadami śniegu oraz lekkim mrozem, sędziwa trakcja parowa daje sobie radę. Dziś, w sobotę 26 stycznia, pociągi do i z Poznania prowadzone parowozem Ol49-69 kursowały planowo, co do minuty.

Tekst: Norbert Tkaczyk, Hannover BRD, Źródło: wolsztyński monitoring miejski

Nasze stacje sprzed lat (1) Lipowa Śląska

Galeria przedstawia obraz stacji Lipowa Śląska znajdującej się na linii z Brzegu do Nysy w okresie pomiędzy pierwszą reaktywacją ruchu pasażerskiego a jego ponownym zawieszeniem.

Zabudowania dworcowe były wówczas zamieszkane. Pomieszczenia poczekalni dla podróżnych oraz dawna kasa biletowa niedostępne i nieczynne. Dla oczekujących na pociąg w peronie postawiono przeszkloną wiatę przystankową. Obsługę trakcyjną zapewniały lokomotywy spalinowe, zamiennie serii SP42 oraz SU45. Tą drogą pragnę bardzo podziękować młodziutkiej grupie wsparcia za każdorazowe miłe przyjęcie mnie na Waszej stacji. Dziś z pewnością jesteście już dorośli, a jeśli przypadkiem czytacie te słowa i pamiętacie tamten czas oraz kilkakrotnie Was odwiedzającego, opolskiego fotografa kolei – zapraszam do kontaktu. Wasze pamiątkowe zdjęcia czekają 🙂 

Tekst i zdjęcia Norbert Tkaczyk, Hannover BRD

Półmetek prac rewitalizacyjnych na szlaku Opole – Nysa

Minęliśmy półmetek prac rewitalizacyjnych na linii Opole Główne – Nysa.

Zapraszamy do obejrzenia fotoreportażu ze stacji Łambinowice.

Zdjęcia: Zbigniew Tkaczyk

Zanim spadnie kolejny śnieg

Zanim spadnie kolejny śnieg i zatrze w wielu miejscach szary krajobraz po dawnej świetności szlaków my zapraszamy do obejrzenia galerii fotograficznej.

Zdjęcia pochodzą z archiwum Norberta Tkaczyka, który jest ich autorem i są subiektywnym wyborem prac. Zapraszamy!

Spotkanie pasjonatów modelarstwa kolejowego w Ozimku

W Dom Kultury w Ozimku przez dwa dni gościła makieta modułowa.

Zapraszamy do obejrzenia relacji fotograficznej Zbigniewa Tkaczyka z imprezy, która odbyła się w dniach 24 i 25 listopada 2018 roku.

Stacja Brzeg, stacja Brzeg czyli inauguracja ruchu po latach

7 lutego 2005 roku o godzinie 14:33 po prawie pięciu latach przerwy nastąpiła pierwsza reaktywacja ruchu osobowego na linii Brzeg – Nysa przez Grodków Śląski. Kiedy 2 kwietnia 2000 roku w tzw. „dniu wielkiej rzezi pociągów” w całym kraju skasowano ponad 1 000 km lokalnych tras, również i tę linię skazano na likwidację. Można powiedzieć, że stało się to omyłkowo, ponieważ pracownicy PKP „źle wyliczyli” potok podróżnych na trasie, który w rzeczywistości wahał się w granicach 100-200 pasażerów.

Linia kolejowa nr 288 z Brzegu do Nysy jest jedną z najstarszych w Polsce. Zbudowana została przez spółkę Neisse – Brieger Eisenbahngesellschaft oddawana do użytku była etapowo: 25 lipca 1847 r. otwarto odcinek Brzeg – Pakosławice, a z Pakosławic do Brzegu pociągi ruszyły 26 listopada 1848 r.
We wspomnianym dniu inauguracji ruchu pierwszy poranny pociąg odjechał z Nysy do Brzegu. Był to jedno-wagonowy skład dla zaproszonych gości VIP, samorządowców i dziennikarzy. Pociąg odjechał z nyskiego peronu o godzinie 5:55 w temperaturze powietrza -18 stopni C (popołudniu silny mróz trochę odpuścił). Pierwsze pociągi prowadziła lokomotywa spalinowa serii SU45-180.

Pamiątkowa galeria przedstawia kolejno mijane stacje w stanie takim w jakim były po 5 latach przerwy jeszcze bez współczesnych wiat przystankowych, zamiast ciepłych i przytulnych poczekalni. Wszak budynki większości dworców były zamieszkane, a parterowe kondygnacje stały odłogiem. Nie było więc teoretycznych przeszkód ich dalszego wykorzystywania dla wygody podróżnych. Na zdjęciach również dawny wygląd stacji Nysa i nieużywane zabudowania hali parowozowej, grodkowskie nastawnie, jeszcze nieokaleczona zabytkowa wiata …

UWAGA: Niektóre zdjęcia z trasy „nie trzymają pionu” – wykonane zostały w bardzo trudnych warunkach zimowych i „z pomostu” wagonu tzw. ekwilibrystyka kolejowa.

Tekst i zdjęcia: Norbert Tkaczyk
Hannover BRD

Źródło: Teofil Lijewski, Stanisław Koziarski: Rozwój sieci kolejowej w Polsce, KOW, Warszawa 1995 oraz notatki własne.

7 kadrów sobotniego, klimatycznego paro-ranku w Wolsztynie

Ktoś zada pytanie: Cóż w tym pięknego? Lecąca para, zwykłe wagony i przejeżdżający parowóz?

Dla jednym będzie to wspomniana odpowiedź, dla innych 7 kadrów, w których po raz kolejny uchwycono codzienne życie ostatniej parowozowni w Polsce i w Europie, w której parowozy są wykorzystywane do obsługi regularnych linii pasażerskich i jazd specjalnych, pociągów turystycznych.

Parowozownia to między innymi historia polskiej i zagranicznej inżynierii na czele z parowozem Pm36-2 z 1937 roku, zwanym „Piękną Heleną” oraz pierwszym polskim parowozem osobowym Ok22-31 z roku 1929. To także park 30 parowozów oraz 19 historycznych wagonów i pojazdów szynowych – użytkowych.

Kolekcja jest przykładem unikalnego, europejskiego dziedzictwa historii techniki, dziedzictwa ponad granice, łącząca inżynierię kolejową budowaną przez pokolenia odrzuciwszy przekonania, przynależność kulturową i społeczną, budowa z duchem czasu.

zdjęcia z kamery internetowej Parowozowni Wolsztyn – Norbert Tkaczyk

tekst – Przemysław Ślusarczyk

Jesienna pocztówka z Lehrte koło Hannoveru

Magia jesiennego zmierzchu na stacji kolei niemieckich w Lehrte koło Hannoveru.

Zdjęcia wykonane 14/15 października 2018 roku.

Zdjęcia barwami jesieni malowane: Norbert Tkaczyk, Hannover BRD

Mój sentymentalny Szydłów sprzed lat

Sentymentalny Szydłów, to Szydłów jakiego już nie ma. Galeria przedstawia funkcjonowanie stacji około 15 lat wstecz.

Oprócz składów osobowych złożonych z lokomotywy spalinowej serii SP/SM/SU42 (czasem w trakcji podwójnej, a nawet potrójnej!) plus wagonów Bipa bądź bezprzedziałowych Bh, stałym gościem były pociągi towarowe tranzytowe prowadzone przeważnie „rumunami” ST43 oraz obsługujące kopalnię kamienia w Graczach. Na bocznicy pojawiały się także wagony do przewozu drewna.

Na zdjęciach m.in. skład węglarek prowadzonych podwójna trakcją złożoną z lokomotyw SM42-118 i SU42-505. Równie interesujące są wnętrza dawnej parowozowni w Szydłowie, kiedy korzystał z nich jeszcze oddział drogowy utrzymania linii kolejowych. Obecnie rozjazd i tory prowadzące do szopy zostały zdemontowane.