Jesienna pocztówka z Lehrte koło Hannoveru

Magia jesiennego zmierzchu na stacji kolei niemieckich w Lehrte koło Hannoveru.

Zdjęcia wykonane 14/15 października 2018 roku.

Zdjęcia barwami jesieni malowane: Norbert Tkaczyk, Hannover BRD

Sprinter Kolei Dolnego Śląska – lokomotywa E18

Historia zaprojektowania i seryjnej budowy elektrowozu E18 sięga początku lat ’30 XX wieku i jest związana z elektryfikacją głównych szlaków Niemieckiej Kolei Rzeszy (DR), w tym Kolei Dolnego Śląską, które głównie zrealizowano lub zmodernizowano w latach ’20 i ’30.

Lokomotywa E 18 15 – stacja Wrocław Świebodzki 1940 rok. Źródło: Berlin-Goerlitzer Eisenbahn.

Podczas budowy poprzedniczki E18 modelu E04 i prób technicznych okazało się, że ówczesna prędkość 130 km/h jest zbyt mała a rosnący rynek przewozów pasażerskich i rozrastająca się sieć szybkich pociągów w Niemczech stawia nowe wymagania i perspektywy rozwoju.

W 1933 roku firma AEG dostała zlecenie na opracowanie elektrycznej lokomotywy dla obsługi szybkich połączeń pasażerskich o prędkości maksymalnej ponad 120 km/h. W 1935 roku dostarczono dwie próbne lokomotywy, a następnie pierwszą dostawę seryjną. Jednocześnie trwały prace projektowe do nad jeszcze szybszym E 19.

W latach 1935/36 dokonano próbnych jazd na trasie z Monachium do Stuttgartu. Lokomotywa E 18 o numerze 22 w 1937 roku została nagrodzona Grand Prix na Światowych Targach w Paryżu jako najbardziej efektywna elektryczna lokomotywa (m.in. za osiągi, projekt kabiny i silnik napędowy, ergonomiczność).

Elektrowóz był bardzo udaną konstrukcją. Były produkowane przez AEG i Krupp w latach 1935 – 1939. Po drugiej wojnie światowej w latach 1954-55 wznowiono produkcję wraz z modernizacją zachowanych egzemplarzy. W latach ’30 wybudowano łącznie 55 sztuk tej lokomotywy.

Model ten był użytkowany przede wszystkim na liniach w południowych i środkowych Niemczech. Obsługiwały szybkie pociągi między innymi na trasie Monachium – Berlin. Siedem egzemplarzy skierowano do pracy przy obsłudze szybkich połączeń na Dolnym Śląsku (głównie na linii Śląskiej Kolei Górskiej).

W maju 1945 roku było jeszcze 21 sprawnych jednostek. Pozostałe miały większe lub mniejsze uszkodzenia. Większość z nich ewakuowano w głąb Niemiec do Bawarii. W 1947 roku jeździło ponownie 30 lokomotyw.

Po wojnie E18 stanowiła podstawową jednostkę Deutsche Bundesbahn (DB) w Niemczech Zachodnich w ruchu pasażerskim. Wiązało się to ze bardzo dobrą konstrukcją, niezawodnością i prostotą obsługi tych lokomotyw. Malowaną ją przede wszystkim na niebiesko i zielono. Do czasów obecnych zachowało się wiele czynnych egzemplarzy, które są wykorzystywane do obsługi składów turystycznych i specjalnych.

Konstrukcja E18 na przestrzeni lat przechodziła szereg modernizacji. Pod koniec lat 60-tych podniesiono ich prędkość konstrukcyjna ze 150km/h do 160 km/h. Do lat ‘70 lokomotywy E18 były wykorzystywane na głównych liniach DB. E 18 o numerze 31 po modernizacji rozpędzono do prędkości 180 km/h. Służbę zakończyły w połowie lat ’80 XX wieku. Lokomotywy te były także użytkowane przez Koleje Austriackie.

E18 zniknęły bezpowrotnie z krajobrazu Dolnego Śląska latem 1945 roku. Po pierwsze wiązało się to z nowym porządkiem granic po zakończeniu II wojny światowej a po drugie (i przede wszystkim) na podstawie porozumienia, zawartego 8 lipca 1945 roku między rządami polskim i radzieckim, cała sieć kolei elektrycznej Dolnego Śląska (wraz z urządzeniami technicznymi) została zdemontowana i wywieziona do ZSRR. Czas trwania tych prac miał wynosić tylko 3 tygodnie, co wpłynęło na sposób ich przeprowadzenia i wielkie zniszczenia przy okazji demontażu. Wywieziono wszystkie warsztaty, urządzenia, przewody trakcyjne, podstacje, linie wysokiego napięcia, elektrownię, tabor, a także drugi tor w przypadku linii dwutorowych. W pierwszej kolejności, na wschód pojechał tabor elektryczny, zdemontowano i wywieziono podzespoły z elektrowni w Ścinawce Średniej, w dalszej kolejności zdemontowano i wywieziono również wyposażenie warsztatów, elektrowozowni (w Wałbrzychu i Lubaniu), a także wiele części zapasowych. Sieć trakcyjną zdemontowano całkowicie, niszcząc przy tym wiele słupów i innych konstrukcji. Odcinek Jelenia Góra – Jakuszyce pozostał zaś w stanie nienaruszonym, jednakże trakcję i słupy wykorzystano z tego odcinka do odbudowy infrastruktury w Warszawie. Po dawnej świetności pozostał tylko układ trakcji na stacji Jaworzyna Śląska i użytkowane semafory świetlne do połowy lat ’80 na odcinku Wałbrzych – Jelenia Góra i pozostałości bramek trakcyjnych czy słupów na niektórych odcinkach. Ale to już oddzielny temat na bardzo duży artykuł …

Łupieżcza działalność Armii Czerwonej doprowadziła do totalnej degradacji kolei na Dolnym Śląsku, cofając ją technologicznie o dziesięciolecia. Drugi tor odbudowano tylko na nielicznych głównych trasach reelektryfikując je w latach ’60 i ’80. Do dzisiaj nie pobito prędkości przejazdu składów prowadzonych przez E18 na szlakach Śląskiej Kolei Górskiej.

Wybrane dane techniczne:
Masa lokomotywy – 108,5 ton
Nacisk osi na szyny – 18,1 ton
Długość całkowita jednostki – 16 metrów 92 centymetry
Ilość silników – 4
Moc ciągła – 2840 kW
Moc godzinna – 3040 kW
Prędkość konstrukcyjna – 150 km/h (po modernizacji 160 km/h)

 

opracowanie: Przemysław Ślusarczyk

 

Ten film prezentuje nie tylko E18 ale również wiele innych modeli z tamtej epoki jeżdżących również na szlakach Dolnego Śląska

BR52 8038 – piękny parowóz

Polecam przepiękny reportaż z Niedersachsen. Pociąg specjalny z parowozem serii BR52 (PKP Ty2) wyrusza 3 września ze Stadthagen koło Hannoveru na coroczne spotkanie sympatyków kolei i zabytkowych pojazdów szynowych wszystkich trakcji w Osnabruck.

Każdego roku w pierwszą sobotę września na wspomnianą stację  ściągają całe rzesze hobbystów kolejowych wraz ze swoimi familiami oraz znajomymi praktycznie z całego kraju.Jako ciekawostka: niemiecki klub sympatyków parowozów węgiel potrzebny dla tychże maszyn zakupuje w Polsce ze śląskich kopalń. Jest tańszy niż niemiecki, a przy tym gatunkowo idealny do spalania w parowozowych paleniskach. Jest bardzo wydajny, pozwala na 1 tonie przebyć szlak 60 km, a także nie szlakuje za mocno rusztu.Gorąco zapraszam do obejrzenia tego wspaniale zrealizowanego materiału z pięknymi ujęciami pociągu w porannym, wrześniowym słońcu.

 

Norbert Tkaczyk, Hannover BRD

 

Magdeburg Hbf – migawki z dworca

Zapraszamy do obejrzenia kilku migawek z Magdeburga Głównego zrobionych przez Norberta Tkaczyka z 40-minutowej pauzy podczas podróży z Hannoveru do studia telewizyjnego w Berlinie (w poprzednim artykule prezentowaliśmy materiał filmowy).

Dworzec Główny w Magdeburgu jest jednym z piękniejszych i do tego zabytkowych dworców w Niemczech. Budynek oddano do użytku 15 maja 1873 r. Obecnie dworzec przechodzi duży remont peronów i wiat.

Pociąg pionierów

Ostatnio na łamach OKOKO podziwialiśmy niezwykły, luksusowy Orient Express, a dziś zapraszam na krótką wycieczkę po enerdowskim pociągu klubu młodzieżowego.

fdj-1 fdj-2W poł. lat’80 z inicjatywy organizacji FDJ wycofany z eksploatacji skład VT18 przystosowano dla potrzeb pionierów. W pociągu znalazło się miejsce dla sali kinowej, sali wykładowej, biblioteki, salonu wystawowego, salonu klubowego z dyskoteką, restauracji, przedziałów sypialnych…

Pociąg dwukrotnie odwiedził Polskę: w październiku 1986 r. oraz w marcu 1989 r.
Norbert  Tkaczyk
Hannover (D)
Źródło: MŁODY TECHNIK nr 7/1989.

Ciekawostki – Lehrwagen czyli wagon szkoleniowy

zdjęcia: Norbert Tkaczyk

Hannover (D)

Stacja Hannover Anderten-Misburg w blasku słońca

 

zdjęcia: Norbert Tkaczyk

Hannover (D)

Berlińskie wystawy kolejowe

Zorganizowane w połowie lat’80 piękne wystawy kolei DR przyciągnęły dziesiątki tysięcy zwiedzających.

Spójrzmy jakie wówczas zabytkowe i nowe pojazdy trakcyjne oraz wagony wystawiono do oglądania w stolicy byłej NRD.

Norbert  Tkaczyk
Hannover (D)
Źródło: Młody Technik nr 8/1986 oraz 6/1988.

Europejskie dworce (1) Hannover Hbf. (Niemcy)

Rozpoczynamy nowy cykl samych galerii prezentujących Europejskie dworce.

Foto gemacht: Norbert  Tkaczyk

Hannover (D)

Sonderzug – czyli gdybanie o EC Ferdinand Lassalle relacji Berlin – Opole Główne

Pociąg EC z Berlina do Opola Głównego – dlaczego nie …

Kampania wyborcza w Niemczech zbliża się do punktu kulminacyjnego, wszak dzień w którym zostaną otwarte urny wyborcze nadejdzie już 11 września br. Kto by jednak pomyślał, że niemieccy politycy wraz ze swoimi obietnicami i programami zawędrują aż do… Polski? Jeden z polityków frakcji SPD 16 lipca pociągiem specjalnym (Sonderzug) przybył z Berlina do Wrocławia. Zainteresowani wiedzą, iż niedawno powróciło połączenie z Drezna do Wrocławia. Ferdinand Lassalle pragnie jednak pójść o krok dalej i promuje połączenie Berlin-Wrocław przedłużone, jak widzimy na fotografii w materiale, o dojazd do Opola Głównego. Miejmy nadzieję, że te wspaniałe zamierzenie nie pozostanie jedynie papierową mrzonką.
Sonderzug nach Berlin
Norbert  Tkaczyk
Hannover (D)
Źródło: miesięcznik Modelleisenbahner nr 9/2016.

Z Berlina do Wrocławia kulturalnym pociągiem

Po wieloletniej pauzie do fachowych, niemieckich czasopism dla sympatyków kolei powróciły tematy z Polski.

30 kwietnia br. ze stolicy Niemiec przybył do Wrocławia „Kulturzug”, czyli pociąg do kultury. Relację z przejazdu promującego niemiecko-polskie połączenia kolejowe zamieścił kolejowy periodyk „Signal” nr 3/2016.
Kulturzug nach Breslau
Norbert  Tkaczyk
Hannover (D)

Polskie pociągi podbijają Europę – medialne echa

3 czerwca br. Federalny Urząd Kolejnictwa Niemiec wydał dokument homologacji dla produkowanego na tamtejszy rynek pociągu Link.

Niemieckie media dość obszernie (po kilka stron) potraktowały ten temat i zamieściły info w wielu czasopismach. Spójrzmy dziś na jedną z ciekawszych relacji z uroczystości oficjalnego przekazania pociągów bydgoskiej PESY prezentowaną w berlińskim periodyku kolejowym „Signal” nr 3/2016. Serdecznie zapraszam.
Norbert  Tkaczyk
Hannover (D)

Tramwaje z Hannoveru

Dzisiaj na odmianę prezentujemy galerię miejskich pojazdów szynowych – tramwajów.

Zdjęcia zostały wykonane w Hannoverze i prezentują całą gamę tramwajów, jeżdżących po tym mieście. Od zabytkowych po współczesne.

 

 

Zdjęcia – Norbert Tkaczyk

Hannover (D)

Czy wiecie, że…

Jeden z najwyższych w Europie mostów kolejowych znajduje się w Niemczech. Müngstener Brücke (Nadrenia Płn. – Westfalia) łączący Solingen z Remscheid.

Müngstener Brücke BRDMost ma ok. 500 m długości i aż 107 m wysokości. Ta przepiękna stalowa konstrukcja powstała jeszcze za panowania cesarza Wilhelma II w latach 1894-97. W budowli zastosowano 900 tysięcy stalowych nitów. Legenda głosi, że jeden z nitów wykonany jest ze szczerego złota, jednak dotychczas go nie zlokalizowano.

Norbert  Tkaczyk
Hannover (D)
Fotografia źródłowa pochodzi z albumu „Schönes Deutchland” 1985.

Najszybsze pociągi Deutsche Bahn latem 1966

Drodzy Państwo, spójrzmy dziś z jakimi prędkościami 50 lat temu przemieszczały się pospieszne i ekspresowe pociągi kolei niemieckich Deutsche Bahn (DB).

Najszybsze pociągi DBWarto zwrócić uwagę, że na przykładowym odcinku tak i z powrotem, pociągi tego samego typu nie osiągały identycznych prędkości. Nie istniały jeszcze wtedy składy Inter City Express (ICE), ich protoplastą był równie wspaniały Trans Europ Express (TEE).
Norbert Tkaczyk
Materiał źródłowy: Eisenbahn Geschichte nr 77 (August/September 2016)

 

Nowoczesna architektura przemysłowa i rozwój kolei Górnego Śląska

Najnowszy zeszyt niemieckojęzycznego czasopisma EISENBAHN GESCHICHTE nr 77 (Historia Kolei) przedstawia nam unikatowy dla polskich źródeł bibliograficznych temat kolei przemysłowych Górnego Śląska i Ziemi Opolskiej w okresie do II wojny światowej.

Na archiwalnych fotografiach możemy zobaczyć przedwojenny przemysł i koleje Gliwic, Bytomia czy Rybnika. Ostatnie zdjęcie pierwszej części artykułu przedstawia parowóz Ty4 (niemiecki BR44) po którym pozostało jedynie wspomnienie. W Polsce żaden egzemplarz tej serii nie ocalał dla celów muzealnych.

Norbert Tkaczyk
Hannover-Misburg

Historia kołem się toczy cz.II: Groszowicki epizod

Historia parowozowni w dzisiejszym Opolu Groszowicach (dawniej Groszowicach) jest dla nas dość odległa. Czasy jej świetności przypadały na II połowę XIX stulecia i I połowę XX wieku.

Odkąd w 1960r. oddano do użytku zelektryfikowany odcinek Gliwice – Opole – Wrocław, praca lokomotyw parowych stała się zbędna. Parowozy królowały nadal na liniach lokalnych, obsługiwanych m.in. przez MD Opole. W związku z powyższym niełatwo jest znaleźć jakiekolwiek dokumenty czy materiały o maszynach parowych z groszowickiej szopy. Tym bardziej ucieszyła mnie informacja z nowo nabytego przewodnika po Niemieckim Muzeum Parowozów (Deutsches Dampflokomotiv-Museum w Neuenmarkt-Wisberg) wydanego w 1983r. W pokaźnych zbiorach DDM znajdował się wówczas parowóz, który swój epizod zaznaczył właśnie w Groszowicach. Latem 1943r., pomiędzy majem a lipcem, BR58 311 stacjonował w ówczesnej Betriebswerk Groschowitz. Wcześniej zbudowany w 1921r. parowóz pracował w Łazach oraz Auschwitz (Oświęcim), wszędzie pod zarządem kolei niemieckich Deutsche Reischbahn.
Niemieckie lokomotywy parowe BR58 jeździły w Polsce jako seria PKP Ty1 w okresie międzywojennym, a później także dość liczebnie po 1945r. (134 szt.). Maszyny te posiadały aż 5 osi wiązanych, napędowych oraz 1 oś toczną, moc 1540 PS, a ich prędkość maksymalna to 65 km/h. W Polsce jedynym muzealnym przedstawicielem tej serii, jest wolsztyński Ty1-76.
Norbert  Tkaczyk

Karty II – VII z rozkładu jazdy z 1913 roku

Udostępniamy kolejne karty II – VII z rozkładu jazdy 1913 roku ze zbiorów Norberta Tkaczyka.

Na kartkach m.in. rozkłady relacji:

  • Wrocław – Nysa
  • Wrocław – Legnica – Żagań
  • Wrocław – Odrzycko (Oderberg)
  • Wrocław – Opole – Kędzierzyn – Katowice – Oświęcim (tam i powrót)
  • Żagań – Lwówek
  • Wrocław – Opole – Bytom – Katowice (przez Strzelce Opolskie)
  • Tabela kolei wąskotorowych (m.in. nieistniejące na obecnym terenie województwa opolskiego)