Przechadzając się po zakamarkach opolskiej lokomotywowni

Parę tygodni temu zapowiedzieliśmy cykl związany z opolską lokomotywownią, która kiedyś była dumą stacji Opole Główne – Towarowe.

Pozostały jednak zdjęcia, które będziemy publikować z kolekcji Norberta Tkaczyka, wykonywane na przestrzeni wielu lat. Dokumentujące rózwój taboru spalinowego i elektrycznego a upadek trakcji parowej. Dawny blask przeminął.

opracowanie: Przemysław Ślusarczyk

Opolski epizod serii SP32

Wkrótce po zakończeniu eksploatacji popularnych „kociołków”, czyli spalinowych lokomotyw z ogrzewaniem parowym SP42, w obiegu pozostawało nadal wiele wagonów osobowych Bipa oraz Bh. Do spełniania swojej roli przewozowej potrzebowały one pojazdów trakcyjnych z funkcją ogrzewania wagonów.

Lokomotywy SM42 mogły wykonywać tę pracę jednie poza sezonem grzewczym, uniwersalnych SU42 było już wtedy zbyt mało, także zastępujące pociągi szynobusy były jeszcze nieliczne.

W Opolu do obsługi linii Opole – Nysa sprowadzono wówczas na kilka miesięcy lokomotywy spalinowe SP32 (produkcji rumuńskiej) z Kłodzka. W związku z problemami popowodziowymi na szlaku Kłodzko – Wałbrzych pojazdy te pozostawały bez pracy. Znakomicie za to sprawdziły się na Śląsku Opolskim.

Na zdjęciach lokomotywy SP32 na stacji Opole Główne: SP32-210 z pociągiem do Nysy oraz SP32-209 oczekująca na podjazd i podpięcie się do kolejnego składu w tym samym kierunku.

Tekst i zdjęcia: Norbert Tkaczyk
Hannover BRD

Ostatni sezon „kociołków” w Opolu albo 15:12 do Nysy

Na zimę 2005/2006 wszystkie czynne lokomotywy spalinowe z ogrzewaniem parowym serii SP42 z różnych sekcji Zakładów Taboru we Wrocławiu zgromadzono w sekcji opolskiej. W swoim ostatnim sezonie popularne „kociołki” prowadziły pociągi Opole Główne – Nysa i Nysa – Brzeg naprzemiennie z lokomotywami serii SU42 z sekcji Kamieniec Ząbkowickiego.

Do planowej obsługi dobowo zatrudniano cztery z pięciu sprawnych technicznie SP42 – 029,067,191,208,228. Ich przebiegi pozwalały na pracę przynajmniej do marca 2007 r. Jednakże już wkrótce zastąpiono je kamienieckimi maszynami serii SP32, które wcześniej obsługiwały szlak Kłodzko – Wałbrzych. Po tym epizodzie nastała era szynobusów.

Załączone fotografie wykonałem 23 stycznia 2006 przy temp. -18 st. C. Nazajutrz, 24 stycznia, było już „tylko” -12 st. C. Po kolejnych nocnych mrozach nie działały zegary na peronach, występowały zakłócenia na „pragotronach”, nie kursowały także SP42 – wobec czego ruch do Nysy obsługiwały SU42 z ogrzewaniem elektrycznym. Jak widać, był to czas, kiedy wycofany tymczasowo tabor bezproblemowo zastępowano innym.

Norbert Tkaczyk

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.