Przewory Milickie – kolejowy przystanek widmo

Podróżujący dawną Powiatową Kolejką Żmigrodzko-Milicką, późniejszą Trzebnicką Koleją Dojazdową (zlikwidowaną w 1991 r.) mieli okazję spotykać się z niecodzienną ciekawostką, rzadkością w skali całego Śląska.

Otóż na dwudziestym kilometrze trasy liczonej od Milicza pociąg mijał ustawiony tuż przy torach interesujący kamień graniczny z 1647 roku, po czym zatrzymywał się w środku lasu na przystanku osobowym o nazwie Przewory Milickie. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, iż oprócz mijankowego układu torów, nie było tam niczego więcej, nawet drewnianej budki z szyldem jakie trafiają się na innych przystankach osobowych. Poza lasem i grzybami nie było tam także żadnych zabudowań, a sama miejscowość o nazwie Przewory Milickie nawet nie figurowała w „Wykazie urzędowych nazw miejscowości w Polsce”.

Norbert Tkaczyk, Hannover (BRD)

Materiał źródłowy: Rocznik Świdnicki 1984 wydany przez Towarzystwo Regionalne Ziemi Świdnickiej, Sieciowy Rozkład Jazdy Pociągów PKP 1980/81, archiwalne zdjęcia z filmu „Pociąg do Hollywood” w reżyserii Radosława Piwowarskiego (1987).

Śladami wrocławskiej kolei dojazdowej

Wąskotorowe koleje w Polsce możemy podzielić na te, o których wciąż głośno, oraz te, po których ledwie wspomnienia pozostały. Do tych ostatnich zaliczmy m. in. Wieluńską KD, Żmigrodzką (Wrocławską) KD, Marecką KD, czy też wiele kolejek użytku niepublicznego: cukrowniczych, cegielnianych itp.

Linie te częstokroć już dawno nie istnieją fizycznie w terenie. Zostały rozebrane niezwłocznie po ich zamknięciu dla ruchu osobowego czy towarowego. My dzisiaj obejrzymy się wstecz za siebie aż o 35 lat. Zajmiemy się Żmigrodzko – Milicką Koleją Dojazdową.

Ponieważ trudno byłoby nam iść fizycznym śladem tego szlaku, zapraszam do wspomnień na papierze utrwalonych. Niemieckie wydawnictwo PODSZUN każdego roku wypuszcza na rynek nowy rocznik o kolejach. W „Jahrbuch Lokomotiven 2013” znajduje się obszerny materiał na temat polskich wąskotorówek lat ’70 i ’80. Jest bardzo niewiele źródeł dokumentujących kolejkę Żmigrodzką.

Dotychczas znany był mi obraz zawarty w polskiej balladzie filmowej w reżyserii Radosława Piwowarskiego o wdzięcznym tytule „Pociąg do Hollywood”. Autor kręcąc ten film pewnie nie końca zdawał sobie sprawę, że jego dzieło stanie się dodatkowo cennym dokumentem. Przystanek osobowy Gruszeczka, to miejsce którego trudno dziś szukać w terenie. Warto więc wygospodarować sobie trochę wolnego czasu na wnikliwe obejrzenie tego filmu. Gorąco zachęcam do tego poprzez mini galerię. Natomiast w materiale zza zachodniej granicy proponuję zwrócić uwagę na zdjęcie z Sułowa Milickiego ukazującego telegraficzny przekaz informacji o przyjęciach i odprawieniach w drogę pociągów.

Egzotycznie, pięknie i ciekawie spogląda się na tę sytuację, kiedy nasz bohater, dyżurny ruchu wykonuję swoja pracę latem. Wyobraźmy sobie, jak wyglądała taka praca podczas nieprzychylnej aury? Kiedy na normalnych torach zazwyczaj pracowano w nastawniach, wąskie tory wciąż zaskakiwały historycznymi rozwiązaniami.

Norbert  Tkaczyk

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.