Wspomnienie nieistniejącej, jarocińskiej kolejki wąskotorowej

Fotoreportaż z jednej z ostatnich imprez specjalnych dla hobbystów kolejowych jaka odbyła się wiosną 1988 r. na Jarocińskiej (Witaszyckiej KD).

W 1987 r. opracowano program, który zakładał zawieszenie kursowania pociągów Jarocińskiej KD, a w konsekwencji jej fizyczną likwidację. Mimo protestów, w kwietniu 1991 r. Minister Transportu i Gospodarki Morskiej podpisał zarządzenie o zawieszeniu ruchu na kolejce z dn. 1 lipca 1991 r. W styczniu 1992 r. za spawą wizyty ekipy niemieckiego czasopisma „Eisenbahnkurier” Niemcy planowali odkupić w całości witaszycką kolejkę i wykorzystać ją dla celów turystycznych. Chcieli nawet podnieść most kolejowy nad drogą Jarocin – Pleszew o 70 cm, tak aby TIR-y mogły pod nim swobodnie przejeżdżać. Również samorządy lokalne próbowały przejąć linię i uruchomić przewozy, jednak ostatecznie zrezygnowały z tego pomysłu.
25 czerwca 1992 r. Dyrektor Generalny PKP zarządził likwidację Jarocińskiej Kolei Dojazdowej. Bajki Ignacego Krasickiego wiecznie żywe: „Gdy więc wszystkie sposoby ratunku upadły, wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły”.
Norbert  Tkaczyk
Źródło: Młody Technik 1988 lub 1989. (niestety, nie oznaczyłem tego materiału stąd możliwa rozbieżność dat

 

)

Wspomnienie opalenickiej wąskotorówki

Poniższe 5 rzutów oka na ostatnie lata pracy Opalenickiej KD (Wielkopolskie) ukazuje nam pełny przegląd przemian taborowych.

W sierpniu 1984 pociągi prowadziły jeszcze polskie parowoziki serii Px48. Zaledwie 7 lat później, latem 1991, na terenie lokomotywowni obserwujemy już odstawione „peiksy”. Ruch osobowy przejęły rumuńskiej produkcji wagony spalinowe serii MBxd2. Dziś po kolejce pozostały jedynie wspomnienia. Dla zainteresowanych tematem polecam wspaniały, świeżo wrzucony do sieci, materiał video. Nasz kolejowy Kolega Andrzej Mastalerz przedstawia w filmie kolejne wizyty na kolejce, kiedy jeszcze tętniła życiem. Trwający 1 godz. i 15 min. materiał filmowy jest bezcennym dokumentem dla sympatyków kolei.

 

To, co możemy tam obejrzeć, w żaden sposób nie da się już powtórzyć. Dlatego po obejrzeniu video, warto pozostawić jakiś ślad w komentarzach czy po prostu podziękować, że Kolega Andrzej udostępnił tak piękny dokument.

Norbert  Tkaczyk