Wieża ciśnienień w Fosowskiem

Wieżę ciśnień w Fosowskiem zbudowano na przełomie lat 1913/14.

Wyposażona została w dwa zbiorniki: duży, o pojemności 270 m3, do wody użytkowej dla nawadniania parowozów oraz mniejszy o pojemności 30 m3, wody pitnej do zabudowań stacyjnych i mieszkań.

Obok 26-metrowej wieży powstał budynek dla pomp, które pobierały wodę z ujęć głębinowych. Woda zasilała m.in. żurawie do napełniania parowozowych tendrów, czyli tzw. wodowania parowozów. Żurawie zlokalizowane były przy torach na terenie parowozowni oraz na wszystkich wylotach ze stacji. Na stacji urządzono również łaźnię z wannami i natryskami, która była dostępna także dla mieszkańców osady jeszcze na początku lat’50 XX wieku.

Na fotografii stan wieży wodnej z początku lat’90.

Tekst i zdjęcie: Norbert Tkaczyk

Źródła: „Collonowska” nr 3/2018 oraz notatki własne.

Era „sputników” w Opolu

Archiwalne widoki ze stacji Opole Główne i lokomotywowni.

Stacja i lokomotywownia Opole Główne lat 1993/94 była jeszcze ostoją m.in. dla popularnych „sputników” – 6-osiowych elektrowozów serii ET21 oraz „rumunów” – lokomotyw spalinowych serii ST43.

Do zdjęć pozowały: ST43-132, ET21-352, ET21-475 i inne.
Zdjęcia Norbert Tkaczyk
All rights reserved

Nyski mini-skansen parowozów

W ciągu kilku ostatnich lat istnienia Parowozowni Nysa przy peronach stacji zaczęto tworzyć mały skansen lokomotyw parowych w przeszłości związanych z Ziemią Opolską.

Na przeciwległych końcach peronów ustawiono dwa parowozy. Jednym z nich był rzadki na PKP tendrzak serii OKl2-6 przeznaczony do obsługi lokalnych pociągów osobowych. Zbudowany w 1928 w zakładach Union otrzymał nr fabryczny 2820. Na kolejach niemieckich nosił oznaczenie BR 64 061. W Nysie pracował od 1951 roku aż do czasu skreślenia z inwentarza w 1972 roku. Zanim stał się nyskim eksponatem wiele lat przestał „pod chmurką” w Miasteczku Śląskim koło Tarnowskich Gór.

Drugą z zabytkowych maszyn był polski parowóz osobowy serii Ok22-23. Wyprodukowany w Pierwszej Fabryce Lokomotyw w Polsce SA w Chrzanowie (nr fabr, 339, rok prod. 1929) w okresie międzywojennym miał oznaczenie Ok22-44, a w czasie II w. św. niemiecki nr BR 38 4530. W latach 1957-79 stacjonował w MD Opole. Obsługiwał ruch osobowy m.in. na szlaku do Nysy przez Szydłów. Zanim stał się pomnikiem techniki przestał jeszcze kilka lat w Nysie. Wyeksponowany przez pewien czas nosił fałszywe oznaczenie Ok22-32.

Po likwidacji nyskiej parowozowni w I połowie lat’90 oba parowozy przekazano do nowo tworzącego się muzeum techniki kolejnictwa w Jaworzynie Śląskiej, gdzie wciąż możemy je podziwiać.

Na zdjęciach parowozy: OKl2-6 i Ok22-23 jako wówczas stała ekspozycja na stacji PKP w Nysie.

Tekst i zdjęcia: Norbert Tkaczyk

Bohaterowie Ostbahnu I – ostatnia zima pospiesznych parowozów Pt47

Zima 1986/87 była praktycznie ostatnią kiedy kostrzyńskie parowozy pospieszne serii Pt47 obsługiwały pociągi osobowe pomiędzy Kostrzynem, Gorzowem Wielkopolskim, Krzyżem i Piłą.

Dziś możemy je podziwiać dzięki odwadze Waldemara Michniuka z Gorzowa, który pomimo obowiązującego wtedy zakazu fotografowania na PKP, zapisał dla nas tę piękną kartę historii kolei. Serdecznie dziękujemy!

 

PAROWÓZ PRODUCENT NR FABR. ROK BUDOWY OSTATNIA MD KASACJA UWAGI
1 3 4 5 6 7 8
Pt47-1 Fablok 1851 1948 Kostrzyn 08.09.1987
Pt47-10 Fablok 1860 1948 Kostrzyn 29.12.1986
Pt47-19 Fablok 1869 1948 Kostrzyn 17.11.1986 1).
Pt47-43 Fablok 1893 1949 Kostrzyn 08.09.1987
Pt47-69 Fablok 2069 1949 Białogard ?
Pt47-101 H.Cegielski 1282 1948 Kostrzyn 19.05.1987
Pt47-106 H.Cegielski 1304 1949 Kostrzyn 25.07.1988
Pt47-108 H.Cegielski 1306 1949 Kostrzyn ?
Pt47-120 H.Cegielski 1318 1949 Kostrzyn ?
Pt47-121 H.Cegielski 1322 1949 Kostrzyn ?
1). W 04.1990 stał jeszcze w Chróścinie Nyskiej

tekst i opracowanie zestawienia: Norbert Tkaczyk, Hannover BRD

zdjęcia: Waldemar Michniuk

Pojazdy trakcyjne Huty Andrzej w Zawadzkiem

Kolej wewnątrz zakładowa Huty Andrzej SA w Zawadzkiem dawniej obsługiwały przemysłowe parowozy tendrzaki, później rolę ich przejęły lokomotywy spalinowe.

Zakład przez dziesięciolecia produkował świetnej jakości rozjazdy kolejowe, w które praktycznie zaopatrywał sieć PKP w całej Polsce. Huta Andrzej była także przedsiębiorstwem strategicznym produkującym na potrzeby wojska.

Podczas III Powstania Śląskiego w maju 1921 roku zbudowano tu trzy pociągi pancerne pn. „NOWAK”, „ZYGMUNT POWSTANIEC” oraz „TADEK ŚLĄZAK”. Walki z udziałem tego sprzętu toczyły się m.in. w Szumiradzie, Zębowicach …

W przyszłym roku szerzej opiszemy ich historię.

Tekst i zdjęcia: Norbert Tkaczyk BRD

Elektryczność i wagony

W słoneczne, wiosenne, drugomajowe popołudnie 1999 roku rozkoszowałem się duchem prawdziwej kolei, taborem PKP w oryginalnych formatach i barwach.

Na odświętnie przystrojonej flagami państwowymi stacji Opole Główne napotkałem m.in. oczekujące na odjazd: skład do Nysy złożony jeszcze z 4-sekcyjnej Bipy (Bhp) w oliwkowym malowaniu (!) prowadzony lokomotywą spalinową oraz zespół trakcyjny EN57-1816 i drugi tej samej serii o nieznanym numerze jako pociąg w kierunku Częstochowy. Zaś na trzecim peronie trwała naprawa pantografu 4-wagonowej jednostki elektrycznej EN71-27.

Ten niecodzienny widok przypomniał mi szumnie zatytułowany artykuł z lat modernizmu socjalistycznego pt. „Elektryczność ciągnie wagony”. Teoria teorią, postęp techniczny swoją drogą, a praktyka uświadamia, że jednak nie zawsze ta „elektryczność” zainteresowana jest ciągnięciem wagonów.

 

tekst i zdjęcia: Norbert Tkaczyk, Hannover BRD

„Strzała Bałtyku”, czyli śladem węgierskich wagonów spalinowych SN61

Przetrząsając dziś zawartość półek jednego z hannoverskich antykwariatów natknąłem się na archiwalny egzemplarz turystycznego pisma MERIAN. Cały zeszyt traktuje o polskiej stolicy, jej historii, zabytkach, kulturze.

Jednak najbardziej moją uwagę przykuło zdjęcie nadwiślańskich mostów prowadzących do warszawskiej dzielnicy Praga. Na pierwszym planie jest most kolejowy z przemieszczającymi się luzem dwoma wagonami serii SN61 węgierskiego producenta GANZ-MAVAG. Zdjęcie pochodzi gdzieś z lat’60 ub.w.

W owym czasie z takich właśnie spalinowych wagonów plus osobowych zestawiano motorowy pociąg ekspresowy (MtEx) pn. „Strzała Bałtyku”, a od 1963 roku „Kaszub” kursujący w relacji Warszawa – Gdynia przez Iławę. Czas jazdy 4 h 18 min. Po II wojnie światowej początkowo pociąg obsługiwały zespoły spalinowe serii SD80. Okazały się jednak bardzo awaryjne i zdecydowano się zastąpić je wagonami SN61.

Oczywiście z powodu bzdurnego zakazu fotografowania zdjęcia tego pociągu i jego pojazdów są ogromnym unikatem.

NORBERT TKACZYK, Hannover BRD

Źródło: „Merian” zeszyt nr 5, rocznik XXIII. Fotografia: Werner Neumeister

ABC kolejnictwa w pigułce po raz czwarty

Zapraszamy do lektury czwartego artykułu poświęconego pracy maszynisty i drużyny parowozowej (część II).

Artykuł można przeczytać na stronie ROBO Modele, z którą to firmą od paru miesięcy współpracuje Norbert Tkaczyk pisząc artykuły.

Ten i pozostałe można znaleźć w dziale ‚stare tory’.

ABC kolejnictwa (IV) [tutaj]

 

opracowanie: Przemysław Ślusarczyk

ABC kolejnictwa w pigułce (II)

Zapraszamy do lektury trzeciego artykułu poświęconego pracy maszynisty i drużyny parowozowej (część I).

Artykuł można przeczytać na stronie ROBO Modele, z którą to firmą od paru miesięcy współpracuje Norbert Tkaczyk pisząc artykuły, które znajdują się w dziale ‚stare tory’.

ABC kolejnictwa (III) [tutaj]

 

opracowanie: Przemysław Ślusarczyk

150 lat węzła kolejowego Fosowskie

15 listopada 1868 roku wyjechał pierwszy pociąg relacji Wrocław Główny – Fosowskie przez Kluczbork. 10 lat wcześniej pierwszy pociąg przejechał trasę z Tarnowskich Gór do Opola przez Zawadzkie, ale dworzec w Fosowskiem jeszcze nie istniał.

W ostatnim czasie wiele stron miłośników kolei i strony branżowe opublikowały informacje dotyczące stacji Fosowskie. Kiedyś był to jeden z najważniejszych węzłów kolejowych za czasów Państwa Pruskiego, późniejszej III Rzeszy i w PRL. Odchodziło z Fosowskiego 6 linii. Jest to jedna z najstarszych stacji kolejowych, przez które przebiegają jedne z najstarszych linii w obecnych granicach Rzeczpospolitej Polskiej.

Dzisiaj to przede wszystkim stacja tranzytowa pomiędzy Lublińcem a Opolem Głównym oraz linią do Tarnowskich Gór z czynnym jednym torem (obecnie z trakcją elektryczną do Kielczy a zamkniętym dla ruchu od wielu lat odcinku Kielcza – Tworóg). Linia Fosowskie – Kluczbork ma obecnie czynny jeden tor a po elektryfikacji w połowie lat ’80 XX wieku pozostały maszty trakcyjne, reszta przeszła do historii, tak samo jak stało się z obwodnicą kolejową Kluczborka i posterunkiem Kuniów.

Ciekawostką w galerii jest napotkana w 2005 roku jednostka EN57 z tablicą kierunkową na Kędzierzyn.
Fotografie z dawnych lat: Stanisław Pietrzyk, Johannes Glöckner oraz własne. Wszystkie zdjęcia i bilety pochodzą ze zbiorów Norberta Tkaczyka.

opracowanie: Przemysław Ślusarczyk

Przechadzając się po zakamarkach opolskiej lokomotywowni

Parę tygodni temu zapowiedzieliśmy cykl związany z opolską lokomotywownią, która kiedyś była dumą stacji Opole Główne – Towarowe.

Pozostały jednak zdjęcia, które będziemy publikować z kolekcji Norberta Tkaczyka, wykonywane na przestrzeni wielu lat. Dokumentujące rózwój taboru spalinowego i elektrycznego a upadek trakcji parowej. Dawny blask przeminął.

opracowanie: Przemysław Ślusarczyk

ABC kolejnictwa w pigułce

Zapraszamy do lektury dwóch artykułów poświęconych parowozom a konkretnie – w jaki sposób para porusza parowóz a także o tajemnicach rozrządu pary w parowozie.

Artykuły można przeczytać na stronie ROBO Modele, z którą to firmą od paru miesięcy współpracuje Norbert Tkaczyk pisząc artykuły, które znajdują się w dziale ‚stare tory’.

ABC kolejnictwa (I) [tutaj]

ABC kolejnictwa (II) [tutaj]

 

opracowanie: Przemysław Ślusarczyk

Przewory Milickie – kolejowy przystanek widmo

Podróżujący dawną Powiatową Kolejką Żmigrodzko-Milicką, późniejszą Trzebnicką Koleją Dojazdową (zlikwidowaną w 1991 r.) mieli okazję spotykać się z niecodzienną ciekawostką, rzadkością w skali całego Śląska.

Otóż na dwudziestym kilometrze trasy liczonej od Milicza pociąg mijał ustawiony tuż przy torach interesujący kamień graniczny z 1647 roku, po czym zatrzymywał się w środku lasu na przystanku osobowym o nazwie Przewory Milickie. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, iż oprócz mijankowego układu torów, nie było tam niczego więcej, nawet drewnianej budki z szyldem jakie trafiają się na innych przystankach osobowych. Poza lasem i grzybami nie było tam także żadnych zabudowań, a sama miejscowość o nazwie Przewory Milickie nawet nie figurowała w „Wykazie urzędowych nazw miejscowości w Polsce”.

Norbert Tkaczyk, Hannover (BRD)

Materiał źródłowy: Rocznik Świdnicki 1984 wydany przez Towarzystwo Regionalne Ziemi Świdnickiej, Sieciowy Rozkład Jazdy Pociągów PKP 1980/81, archiwalne zdjęcia z filmu „Pociąg do Hollywood” w reżyserii Radosława Piwowarskiego (1987).

Zapomniany ekspres do Jedliny-Zdroju

Zapraszamy do przeczytania nowego artykułu pt. „Najpiękniejsze koleje Dolnego Śląska”.

Artykuł Norberta Tkaczyka ukazał się na stronie firmy ROBO Modele w dziale „Stare tory”. Oprócz informacji o „Bystrzyckim Ekspresie” do Jedliny-Zdroju znajdziecie Państwo wiele innych informacji o liniach Dolnego Śląska. Także tych które w I dekadzie XX wieku zostały zelektryfikowane, zanim państwo niemieckie zrealizowało olbrzymie zadanie, jakim były przedwojenne Śląskie Koleje Górskie, które w latach ’20-30 XX wieku były pierwszą tego typu pionierską inwestycją kolejową, w całości zelektryfikowane na głównym szlaku, z nowoczesnym jak na owe czasy systemem sterowania wraz z zastosowaniem sygnalizacji świetlnej. Pozostałości tej sygnalizacji były wykorzystywane do połowy lat ’80 na trasie Sędzisław – Wałbrzych-Szczawienko. Artykuł dostępny [tutaj].

opracowanie: Przemysław Ślusarczyk

Skróty stosowane na polskich kolejach

Kolejny artykuł poświęcony skrótom stosowanym na polskich kolejach w formie syntetycznego opracowania.

Całość artykułu znajduje się na stronie ROBO Modele: http://robo.eu.com/slownik-kolejarza .

Opracowanie: Norbert Tkaczyk

Z przymróżeniem oka czyli jak Strażak Wincenty wynalazł odiskiernik

Strażak Wincenty – wynalazca parowozowego odiskiernika. Projekt z przymrużeniem oka.

Kiedy w końcu lat sześćdziesiątych ub.w. rozpisano konkurs racjonalizatorski na opracowanie najlepszego zabezpieczenia przed wyrzucaniem przez parowozy snopów iskier powodujących niekiedy pożary pól i lasów, do organizatorów spłynęło wiele różnorakich odpowiedzi. Poniżej oryginalny list (takoż pisownia) jednego z wynalazców-amatorów:

„Kiedy usłyszałem apel do narodu na zabezpieczenie parowozów przed puszczaniem iskier, to sobie pomyślałem, że ja jako doświadczony strażak ze wsi Budy będę musiał zabrać głos i poradzić Wam jak to zrobić żeby się ni zapalało do koła. Bo kto jak kto, ale strażak to wie, co i jak to zrobić, żeby się nie ło, a jak się zapali, to jak gasić, żeby się całkiem nie spaliło.

Moim zdaniem należy się na parowozie kole komina posadzić jednego człowieka z tłumnicą w rękach. Tłumica to jest szmata rozpięta szeroko i przywiązana do końca długiego drąga. I tak człowiek patrzałby na boki i jakby iskra gdzieś upadła i zaczęła dymić, to umoczyłby tłumnicę w wiaderku z wodą i trach ją z góry. Dla pewności można by na końcu wagonu posadzić jeszcze jednego i też z taką tłumicą.

Ja dla przykładu mógłbym z Wami trochę pociągiem pojeździć i pokazać, jak się gasi, bom i kraju ciekawy, i pociągiem jeszcze nigdym nie jechał. To by mi się przydało. Ten list pisze moja wnuczka pod dyktando moje i rysunek też, bom sobie rękę nadwerężył od trzymania prądownicy przy pożarze stodoły Ignacego Karasia ze Stolikowizny.

A co do tych pieniędzy, to nie przysyłajcie do domu, a sam po nich pojadę, nawet do Warszawy, żeby moja stara nie tego…”.
Wincenty Siwek. Budy, dnia 24.08.1969 r.

Materiał źródłowy ze zbiorów Norberta Tkaczyka: „SYGNAŁY Tygodnik Kolejarza” nr 14/1986 wydany przez WKiŁ.

zdjęcia: Norbert Tkaczyk, Hanover BRD

Zapowiedź nowego cyklu poświęconego lokomotywowni w Opolu

Już wkrótce zaprosimy Państwa do nowego, mamy nadzieję, że interesującego cyklu pisanego obrazem: „Pojazdy i zakamarki dawnej opolskiej lokomotywowni”.

Szczegóły niebawem …
Norbert Tkaczyk, Hanover BRD

EP09 i kolej wysokiej prędkości

Zapraszamy do lektury poświęconej lokomotywie EP09 i rozwojowi kolei wysokiej prędkości, który to artykuł ukazał się na stronie ROBO Modele.

Link do artykułu: http://robo.eu.com/ep09-i-kolej-wysokiej-predkosci

autor: Norbert Tkaczyk, zdjęcie: Maciej Sornat

Kogel-mogel z Opola Głównego do Kluczborka, czyli pożegnanie z Bipą

Tak oto prezentowały się pociągi w ostatnim dniu kursowania przed zawieszeniem ruchu na linii z Opola Głównego do Kluczborka przez Jełowę.

Ten wiosenny, kwietniowy dzień 2000 roku był ostatnim, kiedy trasę tę przemierzyły pociągi osobowe złożone z lokomotywy i wagonów. Po wznowieniu ruchu wszystkie połączenia obsługiwane są wyłącznie szynobusami. Od tamtej pory pomiędzy Opolem a Kluczborkiem nigdy więcej nie pojawił się skład pociągu osobowego.

Ruchu towarowego pomimo odbudowy odcinka z Jełowej do Murowa kolej nadal nie prowadzi.

Norbert Tkaczyk
Hannover BRD

Opolski symbol – osobowy parowóz Ok22-31

Jak wygląda praca maszynisty parowozu i jego pomocnika, czyli drużyny parowozowej? Ile ton węgla muszą wrzucić do paleniska? Ile pociągów trzeba doprowadzić do stacji przeznaczenia? Jaka była awaryjność ówczesnych parowozów w zestawieniu z obecnymi szynobusami?

Czy znany nam dobrze pociąg ekspresowy „OPOLANIN” do Warszawy mógł prowadzić parowóz? Jak wyglądała powojenna odbudowa opolskiego węzła kolejowego? Jak długa była droga od stanowiska pomocnika maszynisty do samodzielnego prowadzenia lokomotywy parowej? I w końcu, czy niedawny wypadek kolejowy z udziałem samochodu szkoły jazdy z którego robi się wielką aferę, to coś nowego na PKP?

Na te pytania i szereg innych stawianych dziś szczególnie przez młodych sympatyków kolei, odpowie artykuł ze starej prasy zamieszczony równo 40 lat temu w Trybunie Odrzańskiej nr 206 (8552) z 9-10 września 1978 roku. Przedstawia on życiorys zawodowy opolskiego maszynisty parowozów, p. Ludwika Podgórskiego, który całe swoje życie poświęcił kolei. Pracował także na ocalałym do dziś osobowym, opolskim parowozie Ok22-31 – obecnie własność stołecznego Muzeum Kolejnictwa, eksponowany w zabytkowej Parowozowni Wolsztyn k/Poznania. Zanim maszyna trafiła do Wielkopolski, była jednym z dwóch eksponatów na stacji w Nysie.

Norbert Tkaczyk
Hannover BRD

Egzemplarz Trybuny Odrzańskiej użyczony z kolekcji Józefa Palta z Węgier k/Opola. Serdecznie dziękujemy.